"Piotr"
Taki kawał leze tylko po to, aby usiąść sobie spokojnie i zapalić. Od razu nabieram sił na dalsza wędrówkę, a i widoki jakby lepsze
. Ale tak naprawdę, to jeden z mniejszych problemów.
Pewnie trochę z tymi papierosami przesadziłem. Kiedyś paliłem, teraz nie. Jeśli ktoś inny pali to mi to wcale nie przeszkadza. Ja chciałem zwrócić przy okazji uwagę na niebezpieczeństwa związane z nieostroznym używaniem otwartego ognia na połoninach i w lesie, zwłaszcza teraz. To wszystko piszę w kontekście zachowania się pewnej grupy nie tyle wędrujących co spacerujących po szlakach, którym park narodowy często myli się z parkiem miejskim.
Mnie osobiście imponuje wiedza o Bieszczadach - i o przyrodzie i o historii, i o ludziach - starych wyjadaczy. Dlatego przed każdą wędrówką coś czytam na temat miejsc gdzie się wybieram, i o historii i o przyrodzie. Ludzi mam nadzieję poznac w czasie kolejnych bytności tam, tego inaczej się nie da zrobić.