Cytat Zamieszczone przez naive
, natomiast palenie np. na Haliczu to profanacja.
Taki kawał leze tylko po to, aby usiąść sobie spokojnie i zapalić. Od razu nabieram sił na dalsza wędrówkę, a i widoki jakby lepsze
Inna sprawa, że kiepów jest na górach mnóstwo. Szkoda. Nie ma nawyku zabierania ze sobą. Podczas ostatniego wyjazdu leżałem np. na Małym Jaśle i przysiadła się grupka młodzieży, poprosili o ogień i chwile pogadaliśmy. Gdy zgasilem papierosa i wyciagnąłem woreczek, a nastepnie włozylem go do plecaka to popatrzyli jak na pajaca. Pewnie lali ze mnie dwie godziny... Ale tak naprawdę, to jeden z mniejszych problemów.