W ramach moich wrażeń może jeszcze o czymś innym. Wedrując po najbardziej popularnych szlakach widzimy znaczne zniszczenia "otoczenia przyrodniczego" . Oczywiście dobrze że są chętni do oglądania piekna Bieszczadów. I bardzo dobrze że istnieją reguły na jakich możemy to robić. Mnie nie podoba się że wielu - zbyt wielu nawet- wędrujących pozwala sobie na drobne odstepstwa od reguł np. odpoczywać musi poza szlakiem, najlepsze ujęcia przy fotografowaniu też są poza szlakiem, jak błoto na szlaku to idziemy poza szlakiem itp. Oczywiście gdyby tak zrobił jeden to szkoda byłaby żadna, przy tych setkach "folgujących" sobie mamy to co mamy. Nie mam pomysłu jak tego uniknąć, proste karanie pewnie pomoże tylko dorażnie. Starzy miłośnicy / stażem/ wiedzą że rozdeptane borówczysko zregeneruje się za kilka lat, jak uzmysłowić to tym którzy czasem "zaliczają" Tarnicę czy obydwie połoniny ?