Przypomne że obecny spór zaczął się od tego iż uznałem za niedopuszczalne by każdy jak mu wygodnie korzystał z tego co jest poza szlakiem. Ja się nie znam na tym czy trzeba przesuwać w Bieszczadach Wysokich przebieg szlaków, czy też nie. Ale jestem pewien że fachowcami są pracownicy BdPN. I jak w wielu miejscach widać zmieniano przebieg szlaku np. kiedyś prowadził przez szczyt Kopy Bukowskiej a teraz już nie. Nasuwa się jeszcze jedno pytanie - czy można od tak sobie omijać szlak bo np. błoto nam przeszkadza ? A takich miejsc jest wiele. Oczywiście można mowić że to wynika z regulaminu. Tylko jak zrobić by ten regulamin był przestrzegany ? Nie stawiam tego pytania straży parku, bo im za to płacą. Nie wiem czy sprzyja poszanowaniu przyrody doradzanie np. / na tym forum w innym temacie/ by namiot rozbijać poza szlakiem itp. Pewnie wszyscy to czytali. I znowu usłyszę że jestem jakiś mało tolerancyjny. Pewnie tak jest i myślę że takich "nietolerancyjnych" powinno być więcej. Skąd ta moja "nietolerancja" ? Bo myślę że zakazy nie są nadmierne, to jest niezbędne minimum by po nas jeszcze coś tam zostało.


Odpowiedz z cytatem