i mi jakiś czas temu przyszło nocować na pograniczniku o tej porze roku. O ile pamiętam właśnie gdzieś przy Rabiej. Namiot gdzieś rozbijesz to nie problem ale radze zejść z samego szlaku w las (oczywiście na naszą stronę :-), bo możesz się nadziać na pograniczników albo strzaż parku (co chyba jednak mniej prawdopodobne) Generalnie raczej nie spotkasz na swojej drodze zbyt wielu ludzi, raczej jest tam pusto. I patrole też nie częste. Z misiami nie wiem jak jest ale o ile będziesz miał szczęście, albo nieszczęście jak kto woli jest szansa na usłyszenie rykowiska - też robi wrażenie
pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem