czesc witam na forum. osobiście szedłem tą trasą w maju ubiegłego roku. miałem jednak pozwolenie wtedy jeszcze od dyrektora Wojciechowskiego (nie wiem jak jest z obecnym) w straży granicznej nie było większych problemów z dostaniem pozwolenia. wyruszyłem z wołosatego omijając halicz i rozsypaniec czyli od razu na przełecz beskid a stamtąd juz granicą. nie spotkałem żadnej kontroli. nocowałem w schronie nad Negrylowym potokiem (myśle że i teraz drwale cie przenocują). a później wiadomo ścieżką historyczną do parkingu, dalej udany stop do mucznego czyli juz wśród żywych. trasa naprawdę piekna i gorąco polecam. napewno nieźle jest tam jak pojawią sie kolory na bukach - a to juz przecież niedługo. do zobaczenia. pozdrawiam wagabundów!!!!


Odpowiedz z cytatem