To może tak wszyscy w ramach rozrywki zaczniemy chodzić po BdPN gdzie komu wygodnie ? To nic nie ma wspólnego z adrenaliną. A jeśli jest dla kogoś zabawą to raczej na poziomie przedszkola.
Dodam że w obecnym stanie prawnym dyrektor nie może wydawać indywidualnej zgody na 'ruch pieszy" poza szlakami, chyba że w ramach "badań naukowych". Nie wiem czy jednak o tym wie bo na tablicach informacyjnych ciągle "straszy "powoływanie si ę na ustawę o ochronie przyrody, która przeszła do historii z dniem 1 maja 2004 r.[/quote]

Jak tak czytam to wszystko co sie dzieje w naszych Bieszczadach to sie wybiore za drugim razem na druga strone i pochodze bez szlakow, bez tlumow i gdzie chce - np. na szlak graniczny od strony ukrainskiej. Wiecie moze jak on prowadzi? Moze na Kinczyk od Ukrainy?
Nie ukrywajmy, najfajniejsze Bieszczady sa niestety na Ukrainie - i tam trzeba jezdzic poki co, co tez nastepnym razem na pewno uczynie:-)
Pozdrawiam
Marcin Mierzejewski