Polecam i mysle, ze wszyscy ktorzy tam byli rowniez.
A co do dojazdu. Z Zatwarnicy jest droga, ale z zakazem wjazdu. Trzeba zalatwic zezwolenie albo liczyc "na szczescie". Ale ostatni etap wiedzie polna droga. Ewentualnie przez Sekowiec, dalej stokowka (tez trzeba zezwolenie), zostawic samochod nad Sanem, przejsc San (ale na to juz troche za zimno), i jeszcze kawalek rowniez polna droga. Jeszcze pare lat temu byl tam most. Teraz zostaly z niego resztki.