Hans, jak ja Cię lubię za pamięc!!! :)
a ja nie pojechałam w Bieszczady- zatrudniłam sie jako pomagacz w pakowaniu rzeczy dla powodzian. No i przetraciłam całe pieniądze na lekarstwa dla dzieci. Ale mysl o Bieszczadach dodawała radochy.
kass
Hans, jak ja Cię lubię za pamięc!!! :)
a ja nie pojechałam w Bieszczady- zatrudniłam sie jako pomagacz w pakowaniu rzeczy dla powodzian. No i przetraciłam całe pieniądze na lekarstwa dla dzieci. Ale mysl o Bieszczadach dodawała radochy.
kass
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki