BdPN nie obejmuje swym obszarem calych Bieszczadow, jest tyle pieknych miejsc gdzie mozna pochodzic z psem ze nie widze sensu walczyc z tym przepisem. Zreszta jak zostal wprowadzony to w jakims celu. Tak samo mozna negowac inne przepisy np. zchodzenie ze szlaku (przeciez jak sobie kawalek zejde ze sciezki na malinki czy jagodki to szkody nie narobie) itp itp. Ale wiadomo zakazany owoc najlepiej smakuje
Za chwile rowerzysci beda chcieli smigac po poloninach twierdzac ze ich rower nieszkodzi parkowi a turysta moze ustapic miejsca, a offroadowcy jezdzic na wetlinska do chatki.
Moze dzieki temu przepisowi zobaczycie wiele ciekawych miejsc a nie tylko poloniny i kultowe szczyty ;p