wszystko pieknie ale dlaczego podajesz kartofla jako zawód?
ponieważ studiuje coś co jest zwiazane z kulturą tego regionu, niekoniecznie agralną...

bo chyba jesteś przewodnikem?
blachy mi jeszcze nie przysłali ale praktycznie to jestem... z tym że po każdym państwowym egzaminie przewodnickim (a byłem tylko na dwóch :) )szanowna komisja wymawia taką sentencje:
"To że zdaliście dzisiaj egzamin wcale nie czyni was przewodnikami... Musicie jeszcze wiele pracować i wiele zębów zgryźć..." itd...
Życze Ci abyś usłyszała tą sentencje.

będę wdzięczna za szczegóły wszelkie
no więc ten ostatni egzamin październikowy był egzaminem poprawkowym... Ja miałem już tylko (albo aż) do zaliczenia egzamin praktyczny.
Wyjazd z Rzeszowa przez Domaradz, Blizne (kosciół), Brzozów, Sanok, Lesko (synagoga) - mała pętla wyjazd w Czarnej (cerkiew), Lutowiska (panoramka), przeł. Wyżna - Chatka puchatka (panoramka) - zejscie do Berechów, Wola Michowa (koniec 1 dnia) - spanie u Kija.
Dzien 2:
Komańcza (cerkiew), Jaśliska (rynek + sanktuarium), Tylawa, Mszana, Polana, Krempna (cmentarz wojskowy), Kąty (Grzywacka - panoramka), Żmigród, Dukla (Amalia i miasto), Miejsce Piastowe, Rzeszów.

Na egzaminie pojawiło się sześć osób... Zdało pięć...
Jeżeli chodzi o materiały to wasz sanocki kurs będzie miał takie same materiały jak nasz leski kurs. Do tego załatwcie sobie tzw czerwoną książeczke i rewasze... Nie ma co za dużo czytać bo się wszystko wymiesza... jak dokładnie zapoznasz się z rewaszami to egzamin masz zdany.