Dziękuję za opowieść, miło było czekać na kolejne odcinki :)
Do tego to pocieszające, że wśród ogólnej opinii, że "broń Boże, nie jechac na Ukraine samochodem" - znaleźli się tacy, co jednak pojechali autkiem i nim wrócili
Ale za to szkoda wrażeń jakie podobno daje jazda kolejką do Sianek... ech... wszystkiego warto spróbować.

pozdrawiam
Aleksandra