Przepiękne - siedzę tu we Wrocku oddalony o kilka setek km i mnie tęsknota za gardziel chwyciła, tym bardziej że od ostatniej wizyty w Bieszczadach minęły dwa(?) lata. Zdaje się, że to trochę za długo. Czas wracać, gdy się czyta opisy takich wojaży.

BTW: ale Wam się pogoda trafiła, niech Was licho. Słynna Ukraińska Złota Jesień :)

i tym sposobem inauguruję swój pobyt na forum. uniżone ziędobry