Droga Tarninko,

Tak na początku w kwaesti formalnej, "Ci", "Cię" i takie tam inne, nawet z szacunku dla samego siebie piszemy z DUŻEJ LITERY !!! Przypominam bo napewno to wiesz jako absolewntka tej przezacnej uczelni. Ale ja sie nie obraziłem !!!!

Co do reszty to troche nie tak ! I tak bym opuscił ten zespół o czym mówiłem. Ja po tylu latach jednak czuje sie bardziej Ślązakiem niż "Tarnobrzeskim gorolem". Wiecej życia spędziłem tu niz tam. Poza tym nie wydawaj sądów gdy nie znasz drugiej strony. W zawodzie inżyniera nie ma (nie powinno byc sentymentów) albo ktos nim jest albo nie. A facet o którym wspominasz nigdy nim nie był i jest totalnie denny w sprawach technicznych (nawiasem mówiąc Bob i jeszcze pare osób żałuje że odszedłem, a dlaczego to juz ich zapytaj). Fakt jest Umcasem, ale co ja zrobie że poznaje ludzi po tej uczelni (no Ty jestes chyba wyjątkiem) którzy nic nie umieją, mają przerośniete ambicje, wygórowane mniemanie o sobie, czuja sie niedowartosciowani i jeszcze by wymieniac. Ale najgorsze jest to że nie mają poczucia humoru i nie potrafią się śmiac z samych siebie, nie mają dystansu do się (vide Stach_biedaczysko). Tak to wygląda, wiec może Ty pomożesz mi zmienic zdanie, ale przypuszczam że jestes wyjątkiem potwierdzającym regułe.