Próbowałem. Może być, chociaz ja tam za "kranówą" nie przepadam. Ale widziałem ze ludzie chętnie sie tam zatrzymują i sobie "pompują". Może miec tez inne zalety - pije do cudownego źródełka radoszyckiego: jak przegotujesz wode z tego źródla to nie zostaje w czajniku ani grama osadu,w przeciwieństwie do wód np. ze studni w tej okolicy (większości). Toteż pół Komańczy jeździ teraz z baniakami na cudowne źródelko :)Zamieszczone przez Michał
No tak - ale zniknęła tabliczka z opisem źródła "Anna" i juz sie zgubiłem - czy to było to samo źródło, czy tam sa dwa odwierty (były), czy opis do źródła "Anna" to był opis do wód potoku w tym miejscu, a tabliczki niekt nie zabral,tylko popłynęła razem z mostkiem. No i te babelki na Riabym. W tym roku juz ich tam nie widziałem - też chyba sprawka "powodzi".


Odpowiedz z cytatem