<<<pije do cudownego źródełka radoszyckiego: jak przegotujesz wode z tego źródla to nie zostaje w czajniku ani grama osadu,w przeciwieństwie do wód np. ze studni w tej okolicy (większości). Toteż pół Komańczy jeździ teraz z baniakami na cudowne źródelko >>>
Co do cudownych źródełek: radoszyckie, w Balnicy i w Łopience maja mineralizację około 300mg/l - więc kranówa u mnie jest bardziej zmineralizowana, jedynie w Zwierzyniu wypływa woda o mineralizie okolo 500. Ludzie biora tą wodę z wiarą lub z tradycji - i wole żeby pili tą wodę a nie wódę....
Co do cudownych źródełek to miał się ukazać mój artukuł o bieszczadzkich cudownych źródełkach w Rocznikach Bieszczadzkich ale niestety Sz.P. Redaktorpo zatwierdzeniu do druku zmienił zdanie i go zdjął ze szpachli drukarskich....dziwne bo temat bieszczdzki więc do roczników pasuje....ale juz się z tym pogodziłem -nie chciał On, mam już równie poważne czasopismo które z chęcią to opublikuje. Bibliografię podam jak się już ukaże. Pozdrawiam.
PYTON
PS. Z tych w/w źródełek można pić wode bez obaw - fizykochemia jest OK, co do mikrobiologii - analizując zlewnie źródeł nie ma zagrożeń (choć laoratoryjnie nie badałem - ograniczenia w sprzęcie...). Pijmy na zdrowie!


Odpowiedz z cytatem