Ja też czekam na SB.
Miał sprawdzić przebieg ścieżki przyrodniczo-historycznej w okolicy cerkwi w Hulskiem (Hulskim).
Wraz z klubową ekipą 19.09.2004r.szliśmy z Zatwarnicy na Szczob i Ryki 622m n.p.m. Potem na azymut do potoku Hulski i wzdłuż niego chcieliśmy dotrzeć do Sanu i dalej do Sękowca..
Po przekroczeniu potoku weszliśmy na teren jakiejś zagrody i bardzo grzecznie zapytaliśmy właściciela czy pozwoli nam przejść i poszukć właściwej ścieżki.
Właściciej okazał się bardzo niemiłym człowiekiemm i odmawiając jakiejkolwiek informacji przegonił nas ze swojego terenu.Uprawiam turystykę od 25 lat i po raz pierwszy spotkałem się z takim nieżyczliwym zachowaniem. SB mówił mi później że w ubigłym roku facet potraktował turystów psami i prawdopodobnie pogryzły nieszczęśników.
Wycofując się w kierunku ruin cerkwi w Hulskim minęliśmy jeszcze jedna zaporę na drodze a potem jeszcze czarną tablicę "zakaz wstępu".Schodząc z Ryk nie mogliśmy wiedzieć że facet się tak obwarował bo szliśmy wprost przez pokrzywy a nie ścieżką.
Na mapie , od cerkwi do potoku Hulski mieliśmy zaznaczoną na zielono ścieżkę przyrodniczą ale nam nie udało jej się znaleźć.Może ktoś z forumowiczów wie coś więcej o tej okolicy?
P.S w/w facet ma chyba plantację konopii indyjskich i dlatego tak strzeże swojego terenu.Warto byłoby to sprawdzić.
Pozdrawiam Skuter


Odpowiedz z cytatem