Fakt - jak jestem w Bieszczadach to daty pirdo... lą mi się jak zajączki na wiosnę.Zamieszczone przez Stały Bywalec
Na dyżury z Jabłonek napewno nie dotrę - to wyprawa na 2 dni. Od tych ponad 20 lat (alem się posunął) poruszam się wyłącznie pieszo. Takowe dziwolągi jak pojazdy samobieżne itp są mi wtedy obce.
No ja myślę, że to Aleksandra miała niecne zamiary. Ale kotki pewne ze sobą nie zabrałeś, co?
Spotkamy się pewnikiem gdzieś przypadkiem. Nadrobimy ... spoko jak to mawiają małolaty
Pozdrawiam Aleksandrę, Ciebie, Twojego kolegę oraz przy okazji wszystkich forumowiczów (tego pojeb a ńca Yogo czy Jogurta tyż)
Do zobaczenia


Odpowiedz z cytatem