prawda jest taka że ci cholerni biurokraci dbaja tylko o własne tyłki i stołki na których siedzą. a wiemy że pan komornicki stosunkowo niedługo jest dyrektorem BdPN a juz podejmuje takie rażące decyzje. uważam że kilka lat temu było o wiele gorzej a dyrektor Wojciechowski jakos sobie z tym radził i dawał zatrudnienie. obecnie rodziny podzielą los józka polańskiego z ta różnicą że on dokonał tego z własnego wyboru a oni zaś niestety nie. wcale się nie zdziwię jeśli kosztem tych rodzin zostanie zatrudniona kolejna sekretarka do "posługiwania w dyrekcji BdPN". pozdrawiam wszystkich ciepło w te niezbyt ciepłe dni.