Piotr: Właśnie o to chodziło: Czytając ten artykuł miałem wrażenie że jest on napisany w sposób "ogólnopolski", tak by "narzucić" pewne zdanie, albo próbować usprawiedliwić decyzję która być może zaniedługo może zostać podjęta...
Tylko czemu właśnie za pomocą straszenia? To mnie w tym wszystkim najbardziej zirytowało, co za problem zezwolić mieszkańcom wypasającym owce na strzał do wilka w wypadku ataku na owce...oczywiście bez przesady.
Z drugiej zaś strony inwigilacja w "ręczne" regulowanie populacji jakichkolwiek zwierząt w Bieszczadach jest idiotyczna. Chyba najlepszym sposobem jest znalezienie "złotego środka", ale nie w Warszawie tylko na miejscu, konsultując się z mieszkańcami, przyrodnikami, zamieszkującymi region.
Zastanawia mnie w czyim interesie został napisany ten artykuł.


Odpowiedz z cytatem