Istnieje możliwość zwiedzenia tego odcinka. Szkolenia dla przewodników odbywały sie tam kilkakrotnie. Są otwarte, więc bez problemu można wejść na Opołonek. Rozumiem i w pełni podzielam stanowisko BdPN. Przykre, ale prawdziwe. W ub. roku widziałam miotły zrobione z cisa sprzedawane na targu( cis pochodził najprawdopodobniej z rezerwatu w Serednicy), panią wyrywającą lilie złotogłów w rezerwacie Sobień, kobiety pozyskujące pełnika europejskiego koło schroniska na Wetlińskiej, faceta próbującego zabić żmiję w dolinie Caryńskiego. Przykłady możana mnożyc. Jakokolwiek interwencja powoduje atak wścieklości. Nie mówię o ordynarnym śmieceniu.


