Najmilsi „Bieszczadnicy”, twardziele, elita, mieszczuchy, „równa wiara”, mniej lub bardziej uprawnieni i inni jakkolwiek nazywający się.
Dobrze, że MisiekJakub ożywił ten temat.
Pomyślmy..... Jeśli dajmy na to jakiś piękny i chroniony jak diabli orzeł zdecyduje się zbudować sobie gniazdo np. na „Carycy” to co???... Mam rozumieć, że już nigdy tam nie wejdziemy, ani ja , ani żaden z szanownych „forumowiczów”, bo szlak turystyczny zostanie zamknięty tak jak w 87r. w rejonie Kominiarskiego ???...
Tak jak wy, kocham przyrodę ale nie dajmy się zwariować...
Ta przyroda pod każdą postacią potrafi sobie radzić lepiej niż myślimy.
A skoro o myśleniu to porównanie polskiej strony granicy rzekomo chronionej i ukraińskiej dostępnej dla turystów do statku o jednej burcie uważam za wyjątkowo trafne.
Otwarcie szlaku z przeł. Bukowskiej do Sianek ?... Jestem ZA...
Mała sugestia: Ktoś chyba pytał jak na tym może zarobić BdPN ?...
Nocleg w schronie w Negrylowie mógłby nie należeć do tanich i dodatkowa opłata mogłaby być w to wliczona. Odstraszałaby też te „walące tłumy”, w które swoją drogą nie wierzę. Przeciwny natomiast jestem by „biletem wstępu” była jakaś odznaka turystyczna.
Chyba, że macie inne pomysły....
Pozdrawiam. Robson