Zapominasz że SG jest tam nie dla przyjemności, takie mają zadania. Przeciez poza szlakami poruszają się też pracownicy BdPN, jak trzeba to na dodatek Policja, Straż Pożarna, GOPR. Tych różnych służb jest kilka osób na tydzień, więc są tam prawie niezauważalni. Gdy dodasz do tego kilkudziesięciu turystów dziennie, to różnica jest gołym okiem widoczna. Dodam że nie ma prawnej możliwości by można było utworzyć szlaki dla osób o jakichś specjalnych kwalifikacjach. Porównywanie SG i turystów to akurat nie są obiektywne kryteria.Zamieszczone przez misiekjakub


