No cóż, widzę że jednak pomysł z puszka chyba jednak nie przejdzie. Choć mam wrażenie, że zbyt poważnie wszyscy do tego podchodzicie. Tu nie chodzi o to by kogoś np. nie wypuścić z Chaty dopóki nie zapłaci, tylko raczej o stworzenie pewnego folklorystycznego zwyczaju: Igor! nie wyłączyłeś telefonu! Wrzucasz 5 zl do puszki! Albo: o kurcze, telefon mi dzwoni, 5 zl ląduje w puszce.
Ale OK, wola narodu jest inna i strach przed wyrodzeniem się (mogącego być sympatycznym) obyczaju w jakis koszmar psujących atmosferę ekscesów jest jak widzę duży. OK, może zatem zrobić coś o czym wspomniał exradny: Postawić puszke, a to czy ktoś cos wrzuci czy nie to już będzie jego sprawa. Choć oczywiście dobrze widziane bedzie jak winowajca się poczuje. Tym bardziej że można to rozciągnąć na inne szkody: ktoś zbije kubek, zgubi kieliszek, połamie świeczke - wrzuca coś do puszki, by wten sposób zneutralizować szkody.
W sumie puszka i tak cały czas wisi...![]()


Odpowiedz z cytatem