Witam

Jak juz dorobilem sie stalego lacza ot zaczalem grzebac po stronach na ktorych mam zaleglosci i wpadlem na ta dyskusje.... No coz kochani... Szczerze mowiac rece i nogi mi zaczely opadac.... Ja naprawde rozumiem odciecie od cywilizacji, jak mi kros powie o podciagnieciu pradu do Chaty to mu osobiscie tylek skopie, ale.... Zakaz uzywania (posidania wlaczonej) komorki to dla mnie praktycznie zakaz przebywana na gorze w dniach pracujacych... jestem mniej wiecej takiego zdania jak Kamila (BTW. Kamilka - sedecznie pozdrawiam i mam nadzieje, ze sie jeszcze kiedys na gorze spotkamy... ;-)). Dla mnie roznica jest tylko taka, ze do mnie dzwonia kilka razy w tygodniu lub miesiacu, ale jeden klient to nie raz setki zlotych.... Naprawde nie stac mnie na to, by wylaczac telefon, dlatego tez taki zakaz to praktycznie dla mnie zakaz przebywania w Chacie od poniedzialku do piatku, a mam nadzieje, ze juz niedlugo bede mogl sie tam wybrac... Wydaje mi sie, ze Julo wypowiada sie z pozycji wlasciciela (nie myle sie???) na tyle duzej firmy, ze juz sobie moze na pozwolic na luksus wylaczenia telefonu, bo pracownicy mogo biezace sprawy zalatwic.... Wydaje mi sie, ze nalezy sie zdac na "Bon-ton" bywalcow. Ja moge poprzestac na powiadomieniu wibracyjnym i wylaczac aparat po godzinie 17 - 18. Z reszta i tak zazwyczaj odbieram tel. zanim sie rolegnie dzwonek (wibra jest zazwyczaj o sekunde wczesniej). Wreszcze przez analogie do Starej Chaty - jak weszly komorki i na gorze Jawor nad Solina pojawil sie przekaznik Ery kilka osob (dokladnie cztery), w tym nie da sie ukryc, ze ja zrzucily sie na antene kierunkowa, aby moc spokojnie rozmawiac. I wtedy nikt nie mial nic przeciwko temu. Nawet mimo ze antena miala byc na scianie Chaty, a kabel wpuszczczony do Gosciowki. Zostala postawiona przy drewutni tylko dlatego, ze z Chaty byl za slaby odbior. Co do laptopow: Sam nie mam i nie wiem, czy bede mial w najblizszej przyszlosci, a nawet jesli juz, to na razie raczej nie bede mial potrzeby korzystanai z niego na gorze. Tym niemniej zwracam uwage na pelna nazwe tego miejsca: "Dom Pracy Twórczej Chata Socjologa". A laptop to dla wielu osob narzedzie pracy. Nie bede tu podawal nazwiska jednego z najstarszych stazem otrytczykow (nie, to nie Baltazara mam na mysli), ktory juz kilka lat temu przyjezdzal na gore z komputerem i tam pracowal. Takie przeciez mamy czasy, ze juz malo kto pisze prace (tu: naukowe, a wiadomo, ze miejsce dla socjologow i psychologow do tworzenia jest wyjatkowo klimatyczne) recznie. Jak ma lapcia, to z niego korzysta. Wiadomo takze, ze zazwyczaj osoba taka potrafii sie zachowac i nie manifestuje tego, ze ma. Owszem, jak ktos by zaczal tluc w "Medal of Honor" z glosnikami na full, to sam bym mu zwrocil uwage, a na sprzeciw zareagowal bym dosc gwaltownie, ale jak ktos bedzie akurat pisal prace, to czemu nie? Czy trzeba mu nakazac pisanie reczne lub na maszynie??? Sorry.
Tak wiec konczac ten dyskurs apeluje do osob ktore beda podejmowaly decyzje o rozsadek. Owszem: informacja o zakazie uzywania telefonow komorkowych - TAK. Faszyzm w przestrzeganiu tego zakazu - NIE. Kary pieniezne - zdecydowanie - NIE. Jak to sobie wyobrazam? Proste - starzy bywalce sami beda wiedzieli, ze jak juz musza miec aparat wlaczony (tych co nie musza to zapewniam, ze to naprawde nie jest frajda) maja wlaczyc wibre i wylaczyc dzwonek, z rozmowa wychodzimy na zewnatrz, lub do drewutni (mialbym ochote rozszerzyc "permisje" na sluzbowke za zgoda gospodarza i gosciiowki oraz jaskolki, ale niech tam... jak zakaz to zakaz). Nowym jak sie wymsknie zwracac spokojnie uwage... Jak nie beda sie sluchac, to trudno... nikt nikomu nie karze byc otrytczykiem, ani tez przebywac czy nocowac w Chacie... To bylo by na tyle z mojej strony w tej kwestii...

pozdrawiam
meping

P.S. To w Chacie jest juz zasieg???? ;-O