PIerwszy raz schodziliśmy na dół bez presji, że nie zdążymy przed zimą. Chata jest osłonięta, zamknięta i ocieplona. Przyjęła pierwsze dwie grupy turystów. Można ogłosić koniec budowy. Oczywiście jest jeszcze trochę roboty do stanu zupełnego końca prac, ale to już urządzanie. Z grubych rzeczy zostały gonty, ale to next year. W środku trzeba obić ściany do końcxa deskami, budować prycze, dokończyć zaczętą kuchnię. A potem półeczki, obrazki, bibeloty i inne pierdoły, żeby było miło. Po 4,5 miesiąca prac w łikendy to wynik doskonały. I niech mi ktoś powie, że Otrytczycy to naród oddający się nałogom. Siłą, jak mówi RadKo.


Odpowiedz z cytatem