Jednak patrząc na ogólną czystość wnętrza nie odważyłem się.

Podziwiam jednak prawdziwych bieszczadników którzy odważyli się zamówić cos do jedzenia, bo jeśli chodzi o picie to zapewne po winie SZWOLEŻER fantazja jest ułańska.



Pozdrawiam
HeYa i dalej w góry