Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
Viki miał nadzieję, że żartowałem. A ja tylko celowo przejaskrawiłem swoją wypowiedź
Drogi SB. Uwierz mi że nie różnimy się co do intencji jakie nam przyświecają. Jako leśnik z zawodu rozumiem je i szanuje. Ale jako dziennikarz mam troszkę inne zdanie co do kwestii poruszania się członków projektowanego stowarzyszenia po terenie BdPN. Legitymacja członkowska nie może być tylko dokumetnem na którego widok pracownicy parku beda przymykać oczy. Uważam że legitymacja członkowska stowarzynia powinna przypominać (członkom, pracownikom BdPN i innym) o prawach i obowiązkach wynikających z tytułu jej posiadania. A te prawa i obowiązki powinny być określone nie tylko w statucie ale i zagwarantowane np. w umowie o współpracy BdPN i stowarzyszenia, w której w sposób jasny i konkretny miedzy innymi, powinny być zawarte zasady porusznia się po parku, celowości przebywania na terenie parku itd. Oczywiście cały czas mówie o miejscach poza ogólnodostepnymi.
A te inne to chociażby współpraca w zakresie organizowania obozów dla młodzieży przez stowarzyszenie i BdPN .
Mam liczną grupe młodzieży pochodzącej z rodzin ubogich często z wiosek po PGRowskich która za możliwość spedzenia klilu dni w Biesach posprzątała by część BdPN lub wykonała inne prace na jego rzecz. Mają już w tym doświadczenie.

Pamiętam , że kiedys jako WOP ista spotykałem na biesowych szlakach tzw Społecznych Strażników Ochrony Przyrody. Może by stowarzyszenie wróciło do tej pożytecznej inicjatywy.

z biesowym pozdrowieniem