Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
Stachu się pewnie trochę ubawił czytając te czysto teoretyczne rozważania osób spoza Bieszczad. Tak czy inaczej, realna inicjatywa założenia stowarzyszenia leży po stronie mieszkańców regionu.
W zadnym wypadku! Ja od dawna siedze w roznych fundacyjno-ngo-osowych sprawach i uwazam, ze tego typu dazenia sa w wiekszosci przypadkow sluszne.
Tym bardziej, ze jak sam napisales - inicjatywa lezy po stronie mieszkancow Bieszczad a tego typu dzialania wzmacniaja lokalne spolecznosci.
Malo tego ja sam zastanawiam sie, czy nie bede zakladal jakiegos NGOsa wiec temat nie jest mi obcy.

Natomiast ja nadal nie wiem do konca czemu mialoby sluzyc Stowarzyszenie Milosnikow BdPN. Na wszelki wypadek raz jeszcze przeczytam caly watek od poczatku. Moze mi cos umknelo...
Ale IMHO to, czy jego czlonkowie beda mieli wstep poza szlaki czy tez nie, powinno byc najmniej wazna sprawa w takiej inicjatywie...