Po pierwsze :ciekawy z prawniczego punktu widzenia-a kiedyś studiowałem prawo- wydaje się być temat: "O wyższości Związku Macic nad Związkiem Kutasów , przy zachowaniu jednocześnie możliwości wyższości Związku Kutasów nad Związkiem Macic",ale proponuję rozpocząć nowy wątek w tym temacie a ten zostawic sprawie Czarnej.
Po drugie :myślę ,że rację ma Piotr-tak to o czym piszesz to jest szansa , jedna z wielu
która jak pewnie wiesz wynika z polityki ZSSR (Czarna do 1951 roku leżałana terenie ZSSR).Te wszystkie perełki to jest to co może przyciągnąć turystów ,problemem są jednak pieniądze a raczej ich brak.Wprawdzie z funduszy unijnych można pozyskiwac dotacje,ale trzeba miec tzw.wkład własny. Brakuje również zaangażowania władz w rozwój turystyki ,brak jest folderów, informatorów itp. Z rachitycznej strony internetowej nawet człowiek mieszkający w Czarnej niewiele może się dowiedzieć.
Co do mnie to Czarna jest tym moim miejscem na ziemi do którego się tęskni , to ludzie wspaniali , także z UG (niektórzy) i na koniec (muszę już do pracy) przytoczę parafrazę tekstu autorstwa Serhija Rachmanina który ukazał się w kijowskim dzienniku "Zerkało Niedieli"przed wyborami prezydenckimi:"Nie jest mi obojętne , jakiego wyboru dokona moja ojczyzna. Czy będzie to wybór tępoty i szarości, wybór cwaniactwa i służalczości? Wybór ze wskazaniem na strach i uniżenie? Czy też będzie to wybór nadzieji i wiary ? Bojażliwej,ale mimo wszystko nadzieji.Zmęczonej,ale mimo wszystko wiary.(....)
Nie chcę być świadkiem na cudzym weselu i jednym ze zmarłych na ogólnym pogrzebie.Pragne zostać jednym z ojców chrzestnych na chrzcinach mojej Małej Ojczyzny. Pragnę aby odnalazła swoją wiarę, aby odnalazła swojego anioła stróża.Żeby odnalazła swoją szczęśliwą gwiazdę"
Chcę tego dla siebie , ale też dla mojego dziecka .Pragnę aby ONO nie musiało uciekać z Czarnej w poszukiwaniu Ziemii Obiecanej ,ale żeby tutaj miało szanse rozwoju.Czego sobie i WSZYSTKIM mieszkańcom Czarnej życzę