Niestety wróciłem przedwcześnie. :(
Musiałem nagle wyjechać w piątek na noc.
Skąd tam nawieźliście tyle śniegu!!!
Na Tworylnem wiosna, lato ( niepotrzebne skreślić ).
Przy drodze kwitły kaczeńce, stokrotki, i inne zielska. Na słoneczku przy drodze wylegiwała się śliczna ok. 0,5 m żmijka zygzakowata.
To w czwartek, a w piątek wstałem zbyt późno i starczyło czasu na Widełki i wieczorną herbatkę na szlaku. Na Rylim gwiazdy można było ręką zbierać.
Szkoda, że tak krótko, ale życia nie przeskoczysz.
Kwiatki mam na kliszy, żmijka zwiała.
Zwierząt dużych prawie nie spotkałem, tylko stadko 15 dzików uporczywie niszczące łąkę w Krywem. Bobry wyraźnie rozszerzają swoje terytorium. Zadomowiły się za cerkiewką na Krywcu. Tylko patrzeć jak przyjdą do Tosi i zaleją jej oborę. Tosia już poważnie myśli o przeniesieniu budowli w wyższe miejsce. Niedźwiedź jest w okolicy, ale nie zagląda na Krywe. Wilki przeniosły się do Rabego, kozy chodzą bezpiecznie. Ser pyszny.
Długi