No właśnie... nie bardzo mieliśmy szansę cokolwiek wpłacić. A poza tym: mieli nasz mail, telefon... Już mi trochę przeszło, ale psiakrew zagotowałem się...
A najweselsze to, że byliśmy zdecydowani wynająć na dłużej, niż ci, którzy nas ubiegli, i tym samym za większą kasę. Nie kumam.
pozdro