Zgadzam się z przedmówcą. Disco z szafy zabija atmosferkę. Byłem tam latem ub. roku. Przez 2 godzinki było fajnie, ale jak się naschodziło towarzycho to my "(...) zgredy wyszły". Wystrój rzeczywiście fajny, pani za barem była przemiła, winka nie kosztowałem bo nie wiedziałem że jest. Polecam wpaść po południu (ok. 18.00) wysączyć piwko lub dwa a potem wyjść. Udać się pod hon, po drodze kupić to i owo, jak już ktoś musi. Siąść przy ogniu i pośpiewać...