Michale, twój post nie wniósł niczego nowego poza typowym jadem... jestem pewien że i Ty sam utrwalałeś tzw. Bieszczadzki stereotyp podobnie jak i ja i wielu innych, którzy pamiętają jak było w biesach 15, 20, 30 itp lat temu. To jest nieuniknione, komercja pożera wszystko, a robi to niepostrzeżenie i trudno się zorientować co jeszcze nie jest a co już jest komerchą i kiczem. Myślisz że Szwejk był zawsze symbolem Pragi i stereotypowym lokalnym piwoszem? Bzdura! Kult szwejka wziął się z romantyczno-śmiesznej opowieści i przeszedł w komerchę (obrzydliwą!!!) dla zachodnich turystów, w tym niestety dla nas...
W bieszczadach jest tak samo i nic nie poradzimy.... Mi się tam rzeczywiście podobało (siekierezada) ale nie pójdę więcej bo generalnie jak jestem w biesach to stronię od knajp, nie czuję po prostu potrzeby. Ale skoro niektórzy mają taką potrzebę to uszanuj to i pozwól im się wypowiadać i dzielić się wrażeniami, po to jest to forum!
pozdrawiam
Damian