Ja też chętnie się dowiem o tym co tam się działo. Byłam świadkiem "przeszukiwania" wykrywaczami tamtego terenu. Masa starej amunicji, bagnety, manierki, skrawki munduru (sic!). Ktoś mi opowiadał, że na szczycie były jakieś groby, ale prawdopodobnie (jeżeli w ogóle były) zostały splądrowane. Kawał historii, a tak na prawdę nic o niej nie wiem - choć mieszkałam przez wiele lat w Dwerniku. Oj Kamila, wstyd...wstyd...
A więc ja tez zapisuję się na lekturę.