Niniejszym składam gratulacje budowniczym i wszystkim członkom "Klubu Otryckiego".
Miałem w planie 13 listopada zajrzeć na Otryt, ale jak to z planami zwykle bywa musiałem je skorygować. Ale nie omieszkam przy najbliższej okazji (która już niebawem ma się nadarzyć) odwiedzić to miejsce trwale naznaczone w historii bieszczadzkich "legend i opowiadań".
pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem