Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 15 z 15

Wątek: Z ostatniej chwili. Chciałbym być złym prorokiem

  1. #11
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,530

    Domyślnie

    Przeczytałem (i to nie raz) Wasze wszystkie wypowiedzi. Czas na parę zdań polemicznych.

    Faktycznie, z polskiego punktu widzenia wydawałoby się, że wybór pomiędzy promoskiewskim wasalem Janukowiczem a ukraińskim nacjonalistą Juszczenko, to wybór między dżumą a cholerą. Ale tylko wtedy tak się wydaje, gdyby za punkt odniesienia przyjąć wydarzenia z okresu II wojny światowej i ew. paru lat powojennych.
    Jednakże patrząc na to wszystko zarówno retrospektywnie do kilkuset lat wstecz, jak też perspektywicznie (czyli wyciągając na przyszłość wnioski z nauki historii), sytuacja wygląda odmiennie.

    Historycznie dla Polski największym zagrożeniem jest moskiewski imperializm. Obojętnie kto by w Rosji nie rządził, czy car biały, czy czerwony, czy jeszcze jakiś inny. Zawsze Moskwa będzie dążyć najpierw do uzależnienia Polski, potem jej zwasalizowania, a wreszcie do zaanektowania. Mogłoby być inaczej, gdyby Rosja stała się krajem naprawdę w pełni demokratycznym. Ale wtedy przestałaby być dzisiejszą Rosją, tendencje odśrodkowe sprawiłyby, że znacznie skurczyłaby się terytorialnie. Uważam więc, że wręcz polską racją stanu jest dążenie do popierania i wzmacniania organizmów państwowych oddzielających nas od Rosji.

    Polska i Ukraina mają wieki wspólnej historii. Nie będę tu przytaczał faktów i dat historycznych, bo są one Wam znane. Sięgam teraz (dosłownie w tej chwili) do "Warszawskiej Książki Telefonicznej" wyd. TP S.A., rok 2004. Nazwisko "Janukowicz" pojawia się tam 5 razy, "Juszczenko" - 1 raz, a "Kuczma" - 7 razy. Pomnóżmy te wielkości przez przeciętną liczbę domowników noszących to samo nazwisko, a przekonamy się, że w Polsce tylko po samej W-wie chadza kilkunastu Janukowiczów, kilku Juszczenków i może nawet kilkudziesięciu Kuczmów.
    Specjalnie napisałem "Janukowicz", a nie "Janukowycz", tak samo, jak pisze się Szmidt a nie Schmidt. Chodzi bowiem o jedno nazwisko.
    Jak poszperacie we własnych genealogiach, to zapewne też znajdziecie przodków z Ukrainy czy Białorusi. A przecież nie wszyscy nasi "praszczurowie" stamtąd wyjechali, jacyś ich stryjeczni bracia pewnie tam pozostali i się zrusyfikowali. Albo inaczej: to nasi pradziadowie się kiedyś spolonizowali. Zjawisko to może występuje najmniej w Wielkopolsce i na Górnym Śląsku, tam za to mieć będziemy niemieckie analogie.

    Piotr i Viki podali przykłady nacjonalistycznych wypowiedzi Juszczenki. Nie neguję tego, nie były to jednak na pewno formalnie zgłoszone pretensje terytorialne względem Polski. Ot, takie wypowiedzi publiczno - polityczne, a w dodatku nie pozbawione racji historycznej (wszystko jednakże zależy od kontekstu wypowiedzi !).
    Ja np. teraz napiszę (już to robię !), że Lwów powinien być polski. Bo tak uważam ! Bo za niesprawiedliwe uważam postanowienia jałtańskie. Ale czy to znaczy, że chciałbym teraz, w 2004 r., odebrania go Ukrainie ? Absolutnie nie. Byłem tam i polskość zauważyłem w zasadzie tylko na pomnikach i cmentarzach.
    Janukowicz miał powiedzieć, że Przemyśl powinien być ukraiński. Bo kiedyś, do 1340 r., był ! Pierwsze tamtejsze biskupstwo było prawosławne, a nie katolickie. I cóż z tego !? Nic. Tak samo można dziś powiedzieć, że Stambuł powinien być grecki a nie turecki (bo to przecież niegdysiejszy Konstantynopol !). Szczerze roześmieliby się wtedy zarówno Grek, jak i Turek (jeden bardziej nostalgicznie, drugi może z odcieniem szyderstwa).

    Nadal jestem złej myśli, może teraz nawet bardziej niż tego dnia, gdy rozpoczynałem niniejszy wątek tematyczny. Obie strony konfliktu mają już bowiem za wiele do stracenia. Juszczenkę i jego zwolenników spotkają, w razie przegranej, silne represje polityczne, ze skrytobójstwami włącznie (rękami rosyjskiego wywiadu). Janukowicza i jego politycznych gangsterów czekałaby natomiast dożywotnia infamia (śmierć polityczna) i wieloletnie więzienie. Za sfałszowanie najważniejszych w państwie wyborów.

    Obawiam się, że w tym tygodniu padną na Ukrainie pierwsze ofiary śmiertelne. Obym się mylił !!!
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  2. #12
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,530

    Domyślnie

    http://ukraina2004.prv.pl

    Decyzja należy do Ciebie.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  3. #13
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,530

    Domyślnie

    No i znów na poważnie - coponiedziałkowy "felietonik" na aktualny temat ukraiński.
    Tym razem bez polemiki, gdyż na poprzedni nikt nie odpowiedział. Ale liczba odsłon tego wątku się powiększyła, a więc jest jakieś zainteresowanie.

    Jak dotąd, moje czarnowidztwo się nie sprawdziło. Oby tak dalej. Ale sytuacja na Ukrainie jest coraz groźniejsza.
    Orzeczenie Sądu Najwyższego najwyraźniej zaskoczyło obóz rządzący, tj. Kuczmę, Janukowicza i ... Putina, kierującego tym samochodem z tylnego siedzenia. Sąd orzekł m.in. powtórzenie II tury wyborów 26 grudnia, już za niespełna 3 tygodnie.
    Ale przeprowadzenie wyborów oznacza też dokonanie szeregu formalnych czynności o charakterze techniczno - administracyjnym, do czego obóz władzy najwyraźniej nie ma ochoty.
    Bo też nie ma najmniejszej ochoty (ani zamiaru !) przekazania władzy Juszczence, a tym niechybnie skończyłoby się zakończenie tego dramatu wyborczego w sposób demokratyczny. Janukowicz jest skompromitowany, Juszczenko poszerza swoją bazę społeczną już nawet na wschodniej, rosyjskojęzycznej Ukrainie.

    I. Widzę następujące możliwe tzw. czarne scenariusze

    1. Kuczma nie odwoła rządu Janukowicza, nie powoła nowej Centralnej Komisji Wyborczej. Zwoła za to różnych mędrców, którzy oświadczą, iż SN określając termin II tury wyborów przekroczył swoje konstytucyjne kompetencje. Prezydent mgliście oświadczy, że wybory oczywiście zostaną w całości powtórzone, ale dopiero wtedy, gdy w kraju zapanuje spokój, ustanie anarchia, poprawi się sytuacja gospodarcza, etc.

    2. Prezydent Kuczma nie zrobi nawet tego, co napisano powyżej. Po prostu nic nie zrobi. W parlamencie będą trwały polityczne przepychanki. Władza będzie czekała na silny, powyżej 20 st. C mróz, który zamiast niej oczyści Pl. Wolności w Kijowie. Nawet, jeśli ten mróz nie nadejdzie, to co zrobić, jak, gdzie, przed jakimi komisjami głosować 26 grudnia ?

    3. Juszczenko, rosnący politycznie coraz bardziej w siłę, zorganizuje wybory 26.XII. przy pomocy społeczeństwa (czyli własnych zwolenników, bo Janukowicz swoim na to nie pozwoli). Władza natychmiast uzna je za niedemokratyczne, a wynik za nie wiążący.

    4. Juszczenko nagle "udławi się daktylem" lub "poślizgnie na skórce od banana". W obu wypadkach śmiertelnie. Nie udało się raz z wolno działającą trucizną, to może uda się 2-gi raz, w sposób bardziej konwencjonalny. Może jakiś Szakal lub inny Harry Shulz podpisał już kontrakt ? A tak na marginesie, to "zła przygoda" może też spotkać na Ukrainie któregoś z europejskich negocjatorów. Obyśmy i my nie mieli przyspieszonych wyborów prezydenckich.

    Ww. czarne scenariusze mogą też się wzajemnie mieszać, kompilować. Zawsze doprowadzą jednak w finale do co najmniej rozruchów społecznych, a w skrajnym wypadku - do wojny domowej.

    II. Wariant optymistyczny, praworządny

    Nowo powołana CKW przeprowadza wybory, które "w cuglach" wygrywa Juszczenko, dostając kilka mln głosów więcej od skompromitowanego i tracącego popularność rywala.

    Oznacza to jednak prawie że śmiertelne zagrożenie dla dotychczasowych fałszerzy wyborów - od mocodawców, poprzez nieuczciwych członków komisji wyborczych, po tych kretynów, którzy jeździli autobusami i osobiście kilkakrotnie głosowali. A jest ich łącznie - mnóstwo (i m.in. dlatego łatwo było dowieść fałszerstwa). Przecież oni pójdą do pierdla (ci najważniejsi nawet na dłuższy czas). I będzie to im łatwo udowodnić, gdyż pojawią się tzw. "skruszeni", którzy - licząc na uniknięcie kary - z własnej inicjatywy złożą obciążające innych zeznania. A ci wszyscy zagrożeni zdają sobie z tego sprawę. Czy będą czekać bezczynnie i patrzeć, jak plecie się dla nich sznur szubieniczny (w przenośni) ? Osobiście w to wątpię.

    A w aspekcie politycznym ? Moskwa przygotowała już nową, bardziej udaną edycję białoruskiego Łukaszenki - właśnie ukraińskiego Janukowicza. I te plany mają się zawalić z powodu jakichś tam "demokratycznych dyrdymałek"? W wielowiekowej rosyjskiej tradycji jest, że albo się nie głosuje w ogóle, albo - jeżeli już trzeba uczynić zadość tym zachodnim, niezrozumiałym nowinkom - to (cyt.) "nieważne jest, kto i jak głosuje, lecz kto liczy głosy" (Józef Stalin).
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  4. #14
    Bieszczadnik Awatar Michał
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Opole
    Postów
    1,018

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
    No i znów na poważnie - coponiedziałkowy "felietonik" na aktualny temat ukraiński.

    No żesz !!! Czy Ty, Stały Bywalcze, do "kurki nędzy" nie starasz się aby obraźić inteligencji forumowiczów?!?!

    Jeżeli mało Ci jeszcze tub idiotyzmów w polskich mediach, to proponuję Ci wyprawę do Kijowa.

    A poza tym fora polityczne namnożyły się ostatnio w necie.

    P.s.
    Muszę pogadać z tą niedźwiedzicą otrycką - może jakoś Ci pomoże?

    Pozdrawiam

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie

    Nie wiem czy szanowni czytelnicy tego tematu zauważyli... ale jak do tej pory dzieje sie jakby na przekór profetycznym wizją S.B.
    Wiecej czarnych scenariuszy (nie tylko dotyczacych Ukrainy), a świat będzie naprawdę leprzy... :)
    No więc S.B. do roboty:
    Na początek mógłbys napisać że Bieszczadzki Park Narodowy z powodu kłopotów finansowych rozwiąże swoją działalnosc w przyszłym roku, albo że Województwo Lwowskie i Użgorodzkie nie przyłaczą sie w przyszłym roku do Polski :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Chciałabym zamienić się w deszcz
    Przez mniszek w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 04-04-2010, 23:52
  2. cd. z ostatniej wyprawy w sobotę
    Przez zakapiór w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-10-2006, 10:28
  3. Z ostatniej wyprawy w sobotę
    Przez zakapiór w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 11-10-2006, 15:56
  4. Chciałbym zamieszkać w Bieszczadach...
    Przez lawok w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 30-07-2005, 21:57
  5. Z ostatniej chwili
    Przez Kriss40 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 30-07-2004, 22:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •