Wątek stary i trochę wyśmiany, ale od piątku 7.10. i ja mam podobny dylemacik.
Na zejściu z Rawki w stronę Krzemieńca, jakieś 200m za pierwszym słupkiem granicznym... ok. 20m przed nami...
Najpierw usłyszeliśmy ryk, potem odwrót jakiegoś zwierza... Widoczność była słaba, mgła i sporo krzaków. Ze strachu i z okoliczności przyrody zobaczyłem jedynie zarys ciemnej plamy wielkości dużego dzika oddalającej się od nas... Uchwyciłem się myśli, że to dzik (choć wspomniany ryk nie pasował...). Myśl ta, pozwoliła nam w miarę spokojnie dojść na Krzemieniec i wrócić...
Wieczorem o zdarzeniu opowiedzieliśmy Kasi - dawnej znajomej z Opola - u której mieszkaliśmy...
Posłuchała i stwierdziła, że to raczej nie dzik, bo dla niego tam i za wyskoko i jeść nie ma co.
Więc zadaję sobie pytanie: czy to był niedźwiedź?


Odpowiedz z cytatem