Czyli samotne wędrówki sprzyjają integracji z niedźwiedziem![]()
Czyli samotne wędrówki sprzyjają integracji z niedźwiedziem![]()
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
z misiami miałem parokrotnie spotkania......raz było to pod .....samiuśkim Giewontem !!!!! tu się przewalały tłumy stonki ceprowskiej, a z 50-80 m dalej przyglądała się temu niedżwiedzia rodzinka
/ tomas pablo - chwilowo korzystający z kompa bw /
Jak najbardziej sprzyjają :)
Ostatnio za Kiczerą Sokolicką sparło mnie troszkę,podczas próby skorzystania z młodnika miś zgłosił pretensję no i dzielnie dałem nogę
Ale nie ryczał tylko burczał-mruczał,coś tak jak ten włochaty z Gwiezdnych Wojen.Ważne jest to,że człek od razu wie że to wyraźna pretensja,a ryczeć miś zaczyna jak się tą pretensję zignoruje - kiedyś tak zrobiłem,to i wiem![]()
Pozdrav
No uklony dla wszystkich. A w tym roku mogl przebywac ktorys z osobnikow przy drodze z Orlowicza do Zatwarnicy?
Wracalismy juz pozno w sierpniu po cmoku i to juz bylo jakies pol godziny drogi do Zatwarnicy i po prawej stronie na stoku cosik zaszuralo zaryczalo i zatrzaskalo. Mialam "migac" komorka jakby coale zamigaly mi tylko komory
Pokonalismy chyba wtedy predkosc siwatla...ale do dzisiaj sie zastanawiamy czy to byl un czy moze tylko jakis nieprzymierzajac jelen.Miejscowi byli w ocenach podzieleni
pozdrawiam
No oczywiscie po lewej stronie na stoku w kierunku Zatwarnicy, bo po prawej ino ruczaj. Czyli do dzisiaj mi na sama mysl zaciemnia umysl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)