Witaj!

Miałem trzy takie przygody. Za pierwszym razem to jeleń za drugim razem dzik a trzeci raz to było w okolicy Kuźni Raciborskiej i był to tubylec wysypujący po ciemku śmieci z furmanki do lasu :)

W okolicy o której mówisz dawno nikt nie widział niedźwiedzia. Ale może to była niedźwiedzica z Otrytu idąc przez Łopienkę na spotkanie do Jabłonek, którą na przeszpiegi wysłał Stały Bywalec ? ? ?

pozdrawiam

J. Lupino