Skoro wspomniałaś tę uroczą część ciała - w listopadzie powinny juz być gotowe prycze, na nich materace (te już są), czyli wygoda dla wspomnianej. Poza tym to dobry czas: w zeszłym roku, właśnie w listopadzie mieliśmy w ciągu kilku dni 4 pory roku. Jednego dnia kąpałem się w misce na balkonie przy +27 w słońcu, drugiego była typowa piękna jesień bieszczadzka, potem wiosna, a nekst dej rano - biało od śniegu.
Pozdrawiam
Julo (majster)