Ok mozemy się tylo zastanawiać " co autor mial na mysli", aczkolwiek, nawet jesli nie chodizło mu o piesze dochodzenie na Kimb, nie przewidzial też kilku innych spraw, które wsakzują na to, iż powinien być dojazd samochodowy do miejsca KIMBu. Pominę fakt oszczednosći czasu, bo na to można znaleść wiele ripost, a czy pomyśleliście kiedyś np.: o osobach niepełnosprawnych? Ostatnio własnie rozmawiałam z Marysią <z Koliby> na ten własnie temat. W Biesach praktycznie nie ma obiektów z jakimikolwiek udogodnieniami dla osób niepełnosprawnych... ale ten temat może w innym miejscu i kiedy indziej... Czemu tak hańbiący ma być fakt dojazdu samochodem na miejsce KIMBU? Nawet jeśli jest to powód do kąśliwości, to napewno nie do posłyłania wszystkich do nieokreslonej nadal "dupy"![]()


Odpowiedz z cytatem