Zaproponowałem Dołżycę koło Komańczy dlatego że znajduję się tam znakomita baza na obrady :D .Obok schroniska znajduję się dawna stodoła przerobiona na coś w stylu karczmy( pośrodku stos ogniskowy z wyciągiem)która pomieści wszystkich Kimbowiczów i żadne warunki atmosfryczne nie zakłócą "obradowania".Nie bez znaczenia byłó też to, że ta część Bieszczad jest jakby mniej popularna a tym samym mniej znana większości.Kimbowicze czas poznać także inne tereny po których nie chodziliście a które są równie piękne. Dlatego ja głosuję na Dołżycę


Odpowiedz z cytatem