Jesli nie slucham radia, albo jakiejś_tam_rytmicznej_empetrójeczki z kompa to podchodzę do stojaka z plytami i wlączam:
- albo Chutir
-albo Horpynę
-albo Orkiestrę Św Mikolaja
-albo Kapelę Drewutnia
-albo Czeremszynę
-albo The Ukrainians
-albo muzykę z "Bandyty" Michala Lorentza
- albo SDM


no i wtedy drżyjcie sąsiedzi... :P
Nie żaluję sobie ni śpiewu ni przytupu :P

Pozdrawiam,
Szaszka