Hej :)
No dobrze Panie i Panowie dyskutanci. ale jakiś punkt zaczepienia potrzebny, wstępniak. Bo tak siedzieć i czekać to nudno i straszno :) A liczba wyświetleń w tym wątku wskazuje na to, że zainteresowanie większe jest od średniej na tym Forum. I to ze dwa razy :)
Czyli: co na dzień dobry? :) Dla mnie dość zaczepnie (jak zwykle) brzmi sformułowanie, które znalazłem w jednym z postów, że ktoś tam gdzieś 100-letnie buki wycina. Czyli, w domyśle, to jest zgroza i nieposzanowanie Mateczki Natury.
Ciekawym, jeśli można prosić autora tego zarzutu o wyjaśnienie bliższe publiczności i mnie, co złego się dzieje, gdy 100-letni buk się wycina? I dlaczego to akurat 100 lat to magiczny wiek, od którego buki należy zostawiać w spokoju? :)