Witam wszystkich
Jednak pozwolę sobie przywrócić ten zdechły wątek - z dwóch powodów.
1 - Jeżeli instytucje ściśle związane ze środowiskiem mają je gdzieś (choćby poprzez fakt popierania wierutnych bzdur) - to co wtedy ma sens?
2 - Jeżeli istnieją serwisy związane z Bieszczadami i puszczają takie nfo (jak to zacytowane poniżej) bez komentarza albo przedstawienia innego poglądu - to co wtedy ma sens?
Punkt 2 wiążę z dyskusją na temat portalu bieszczadzkiego.
Cytat z witryny (nie podaję adresu, ale osoby związane z tą witryną są obecne na forum):
!!!!!!!!!! Naukowcy z Instytutu Badawczego Leśnictwa uznali, że retorty nie szkodzą lasom. Ekolodzy nie mają najmniejszych wątpliwości, że smolarze niszczą przyrodę.
Wydobywające się z retort związki fenolopodobne są toksyczne i rakotwórcze -twierdzą ekolodzy. -W miejscach wypału giną drzewa, zwłaszcza jodły, wyprowadziły się ptaki, jak np. bocian czarny z Doliny Sanu. Zatruwane jest powietrze i woda, a tereny wokół prowadzonych wypałów zamieniane są w istne pogorzeliska.
Z zarzutami nie zgadzają się naukowcy z warszawskiej SGGW oraz Instytutu Badawczego Leśnictwa, którzy badali wpływ wypalania drewna w Bieszczadach na środowisko. Stwierdzili, że badania emisji gazów, takich jak tlenek i dwutlenek węgla oraz zapylenia pyłem węglowym, nie wykazały obecności tych substancji w bliższym i dalszym sąsiedztwie retort. Inne szkodliwe substancje nie są emitowane lub poziom tych emisji jest znacznie niższy od dozwolonego dla obszarów chronionych. Środowisku nie zagraża także podwyższona temperatura wokół retorty.
Zaskakujący wynik dał test biologiczny przeprowadzony przez naukowców z SGGW. Okazało się, że wypalanie drewna w retortach nie tylko nie szkodzi środowisku, lecz wręcz przeciwnie, wpływa nań korzystnie. Test polegał na umieszczeniu retorty pod koroną sosny w ten sposób, że dolne żywe gałęzie znajdowały się ok.1,5 m nad wylotem kominków. Eksperyment trwał 2 lata. Drzewo znajdujące się bezpośrednio w strefie oddziaływania retorty odznaczało się większymi przyrostami na wysokość niż pozostałe drzewa, a jego igły były grubsze i ciemniejsze.
Analiza ekonomiczna wypalania drewna w Bieszczadach wykazała, że działalność ta jest opłacalna. Liczy się możliwość utylizacji niemal 90 tyś. m3 liściastego drewna średniowymiarowego, którego wykorzystanie w warunkach bieszczadzkich byłoby bardzo trudne. Ponad 50 proc. wypalanego drewna stanowią gatunki nie znajdujące praktycznego zastosowania np. olcha i osika. Przy wypale zatrudnionych jest ponad 100 osób, co przy bieszczadzkim bezrobociu jest bardzo ważne. !!!!!!!!!!!!!!
Dużo zdrowia i retorty w każdym ogródku


Odpowiedz z cytatem