Michał:
Wyręczyłeś mnie w sprawie podania linka. Dziękuję.Podałbyś przynajmniej link - nie każdy kupuje taką gównianą gazetę
(...)
Skoro nie poczytałeś do końca - to skąd takie uprzedzenie?
O "Rz." mam inne zdanie niż Ty. Kupuję ją codziennie.
Natomiast o ostatniej Twojej uwadze trochę dłużej.
Nie tylko nie doczytałem artykułu do końca, lecz wręcz przerwałem jego lekturę na początku, tak mnie zdenerwowały te dwa zasadnicze błędy (etnograficzny i historyczny). Po prostu stwierdziłem niekompetencję autorki i zaniechałem dalszego czytania jej "dzieła". Tak samo byś się zachował, gdybyś zauważył, że tłumacz kiepsko włada obcym językiem, radca nie zna przepisów, chirurgowi trzęsą się ręce, itd., itp. Posłałbyś ich do wszystkich diabłów i poszukał innych, lepszych specjalistów.
A dziennikarstwo bywa różne. Newsy pisze się szybko i terminowo, stąd częściej zdarzają się tam błędy merytoryczne. Natomiast tekst p. Elżbiety Dziwisz to artykuł tzw. problemowy, w jakimś sensie specjalistyczny. A w sensie formalnym - dzieło na prawach autorskich. Autorka powinna zatem dochować znacznie większej staranności, pracować z encyklopedią pod ręką, jeśli nie była czegoś pewna.
Poza tym sobotnio - niedzielny "Plus Minus" to taki dodatek o charakterze intelektualnym - "dla elit". Rażące błędy w nim to tak, jakby profesor matematyki pisząc podręcznik robił pomyłki rachunkowe.


Odpowiedz z cytatem