Nie zgadzam się z uogólnianiem i posumowaniem leśników (ich wiedzy czy niewiedzy) zawartej w poście Piotra. Dobrze jest obserwować z Opola zmagania ludzi tam żyjących z przyrodą, ich pracę (przecież gazetę Piotr czyta papierową a papier jest z papierówki, a papierówka to sortyment dtrewna pozyskiwany także w Bieszczadach.
Nie przesadzajmy , ten incydent oczywiście ma znaczenie lecz jest mnóstwo leśników z dużą wiedzą (nie plantatorów). Proponuję spróbować swoich sił jako leśnik- jeśli się nie uda to można spróbować jako zakad usług leśnych i np. prowadzić zrywkę drewna powietrzną (nie niszcząc dróg i potoków) - powodzenia.


Odpowiedz z cytatem