To ciekawy temat.Kiedyś w 1988 prowadziłem przez Chrysztatą obóz wędrowny i szukaliśmy tego cmentarza 4 godziny. W tym roku tam powróciłem ze wspomnieniami i też go szukałem i nie znalzłem. Od znajomy wiem że są to ruiny na które ciężko trafić szczególnie jesienią,a traf chciał że szukałem go 2 razy właśnie o tej porze roku.Z chęcią dopasuję się do do Bertranda co do dowodu wdzięczności (znaczy się razy dwa :) )