Cóż, nie będziemy sie licytować co jest cmentarzem, a co nie - podkreslam jeszcze raz że ten krzyż nie stoi tam przypadkowo. Z trzech (conajmniej) wzmiankowanych cmentarzy (nie krzyży) czytelny jest chyba już tylko jeden. Chryszczata to nie jedyna góra w okolicy na ktorej są/były tego typu cmentarze. Szkoda, że w Bieszczadach nie postepuje się podobnie jak w Beskidzie Niskim, gdzie p galicyjskich cmentarzach wojennych wiemy sporo od dawna,dzieki zaangazowaniu właściwych ludzi. Owszem, te bieszczadzkie mają nieco inną specyfikę, jednak to też cmentarze. Trzymanie tego typu miejsc w otoczce "tajemnicy" uważam za nonsens. Cmentarze te, póki jeszcze niektóre z nich sa czytelne, powinny zostać odpowiednio oznakowane i właściwie zaznaczone na mapach, aby mógł na nie trafic każdy, kto chce. Tylko w ten sposób ocaleją, choćby drobne pamiątki z tych miejsc i one same. Inaczej za 50 lat, nikt nie będzie wiedział nawet gdzie one były. To nie są "koliby", które trzeba - podobno -chronić przed tzw. tu stonką. A co miały zrobić "hieny" - zrobiły juz dawno,choc nie da się ukryć, że te lasy kryją jescze trochę tajemnic.Zamieszczone przez Konar
Przyklad pozytywnego dzialania, po sąsiedzku., z okolicy Jaślisk (taka wiocha 26km przed Komańczą, jakby kto nie wiedział): http://www.krosno.lasy.gov.pl/strony/1/i/138.php
Gdybym miał czas, dawno sam bym to oznaczył i naniósł położenie. Ale kto wie - może jeszcze się uda.


Odpowiedz z cytatem